Po co komu tradycja?

Po co komu tradycja?

bag-gypsofilia-seeds-1716684_1920

Święta już za nami.
Mam nadzieję, że spędziłaś je tak, jak sobie to wymarzyłaś.

Czy znalazłaś w nich czas i  miejsce  na tradycję?
Czy jest ona dla Ciebie ważna?
A dla Twojego dziecka?
Czy w dzisiejszym pędzącym świecie, gdzie nie ma czasu praktycznie na nic, można przekazać naszym pociechom jakąś tradycje?
Czy w ogóle warto?

Dla mnie jest to bardzo ważne.
Czasami mam wrażenie, że postęp technologiczny przyczynia się do zanikania tradycji.
Jak zatem sprawdzić, by tradycja nie została „zakopana”?
Najpierw trzeba zadać sobie pytanie, czy na prawdę tego chcemy.
Jakie uczucia wzbudza w nas, dorosłych myśl o tradycji związanej nie tylko ze świętami, ale głównie z naszą rodziną?
Dla mnie są to bardzo miłe wspomnienia.
Pamiętam nasze rodzinne niedzielne obiady u babci.
Były to chwile niezwykłe, wręcz magiczne…

Bardzo chcę, byśmy mieli swoje tradycje.
Tak więc jak co roku w te Święta starałam się, by spędzić jak najwięcej czasu z dziećmi.
Pogoda nas nie rozpieszczała, więc chciałam zapełnić im czas przygotowaniami do Wielkanocy.

Uprzedzę Cię-nie, okna nie lśniły, a dywany nie były wytrzepane. Jednak jakoś nie przeszkadzało nam to w tym,
by spędzić te dni w rodzinnej atmosferze 🙂

Obowiązkowo posialiśmy rzeżuchę i bacznie obserwowaliśmy (nawet co godzinę 🙂 ) czy już kiełkuje.

rzezucha
rzezucha1
Robiliśmy wspólnie dekoracje, z których córka-jak Ona mówi- robiła „wystawkę” 🙂

ozdoba

ozdoba1
Oczywiście było zdobienie pisanek- i nieważne co one przedstawiały, ważne, że sami je wykonaliśmy.
malowanie
Upiekliśmy babkę- kuchnia znów nadawała się do generalnego sprzątnięcia, bo mąka była wszędzie.
Długo zastanawialiśmy się z czego zrobić gniazdo dla zająca, by wiedział gdzie zostawić prezenty.
Pewnie, ze niektórzy powiedzą, ze szkoda na to czasu. Pisanki można kupić, ciasto też. Itp, itd…

Ale dzięki tradycjom rodzinnym czujemy przywiązanie.
Posiłki jedzone w biegu, często przy telefonach, tv, komputerach….
Nie ma czasu na rozmowę…
Nawet wśród najbliższych…
Niektórzy powiedzą „no cóż-takie czasy”.
Nie dajmy się im! Nie zatracajmy naszej tradycji.
Tradycji która łączy, daje nam poczucie stabilizacji.
Doceniajmy chwile, kiedy możemy być razem.
To magiczny czas, który zbliża nas do siebie.

Hmm…-czy u Was też na drzwiach kuchennych jest pełno kresek, którymi oznaczaliście wzrost domowników? 🙂

Comments

comments


Comments are closed.