Idealna matka?

Idealna matka?

mama

Matko Idealna-gdzie jesteś?

Ty, która uśmiechasz się do nas z reklam, pokazując nam bielutkie ząbki.

Ty, która w szpilkach i pięknej sukience jesteś z dzieckiem na placu zabaw.

Ty, która nigdy nie pokazuję się bez makijażu.

Ty, której dzieci bawią się w piaskownicy, w idealnie wyprasowanych bluzeczkach.

Ty, która jesteś fit-bo przecież to takie modne.

Ty, która odmawiasz sobie wszystkiego, by zaspokoić najbliższych.

Tak mi daleko do Ciebie. Mam wrażenie, że dzielą nas miliony lat świetlnych. I dobrze mi z tym 🙂

Czy jestem od Ciebie gorsza? Oczywiście, że nie.

Dla mnie najważniejszą sprawą jest to, by moje dzieci były szczęśliwe. Dlatego poświęcam im jak najwięcej czasu. Niektórzy mogą stwierdzić, że za dużo, że je niańcze.

Ale to moje  dzieci, moje życie, moje zasady.

Nie mam zamiaru stroić dzieci i siebie po to, żeby iść na spacer, zrobić selfie, którym będę się chwalić.

Często jestem w dresie i adidasach. Jeśli idę z dziećmi na plac zabaw, to nie po to, by im mówić, że mają uważać, żeby się nie pobrudzić.

Kaju ma ochotę wskoczyć w kałużę-proszę bardzo. Ewentualnie wraca do domu w majtkach, żeby nie trzeba było oddawać samochodu do myjni 🙂

piaskownica

Zabawa w piaskownicy-Kaju próbuje pokonać tunel

las

Kajtuś po wypadzie do lasu (było dużo błotka)

Nasze  śniadanie-hmmm.. przeważnie w biegu. Nie siadamy do odświętnie ubranego stołu. Jemy razem, ale zazwyczaj na kanapie, bo wygodniej.

Kosz z bielizną-często się z niego wysypuje, bo nie zdążyłam zrobić prania, kurz na szafie-nic takiego. Nie jestem brudasem-po prostu nie jestem idealna. Pewnie, że dzieci trzeba uczyć porządku. Ale bez przesady. Moje dzieci nie należą do tych, co boją się usiąść na trawie, żeby nie pobrudzić ubranka 🙂 Często mamy spodnie zielone od trawy podczas zabawy, ręce brudne od piachu, ale jesteśmy szczęśliwi. Potrafimy się wspólnie bawić, spędzać wesoło czas.

kuchnia

Bałagan w kuchni? Ważne, że dzieci zadowolone

malowanie

Gdy kartka okazuje się za mała 😉

Nie propaguję tu brudu, syfu itp. Chcę zwrócić Twoją uwagę mamo na to, że czasami warto odpuścić. Dla dziecka nie liczy się czy okna sa wypucowane i dywany poprane na czas. Dla niego liczy się chwila spędzona z Tobą. Nie tłumacz się, że nie masz czasu dla dziecka, bo masz nadmiar obowiązków. Każda z nas musi zrobić to samo, te same prace domowe. Ale wszystko jest kwestią dobrej organizacji.

Matką, ojcem jest się dla dziecka a nie dla świata, by się pokazać jako ideał, bo taka presja mediów.

Mamo, jeśli od razu po porodzie nie wyglądasz jak modelka, przybyło Ci kilka kg-nie martw się tym. Przez 9 miesięcy nosiłaś w sobie dzieciątko. Jesteś matką, twoje ciało miało prawo się zmienić i jeśli Ci z tym dobrze, nie musisz wyglądać jak milion dolarów „bo tak każą”.

Mamo wcale nie musisz się poświęcać dla dziecka „bo tak wypada”.

Nie kryjmy, że część z nas marzy o tym, by wrócić do pracy niedługo po urodzeniu dziecka (szczerze mówiąc to dla niektórych rozrywka, by oderwać się od sterty pieluch, brudnych naczyń).

Nie wstydźmy się tego.

Zastanów się o czym marzysz, co będzie dla Ciebie lepsze. Nie słuchaj tych, którzy wmawiają Ci, że dziecko musi być z mamą najlepiej do 5 -tego roku życia. Jeśli twierdzisz inaczej, jeśli po prostu masz dość siedzenia w domu-postaw na swoim. Zapisując dziecko do żłobka wcale nie będziesz wredną matką.

Nie miej wyrzutów sumienia. Pamiętaj-jeśli będziesz szczęśliwa, to twoje dziecko też takie będzie.

Nie wstydź się przyznać, że masz dość, że sobie nie radzisz, że potrzebujesz pomocy. Że czasami masz ochotę wybiec z domu i nie wrócić, że zdarza Ci się nakrzyczeć na dzieci, że nie masz ochoty na zabawę z nimi.

Szanuj samą siebie. Tobie też należy się choć odrobina czasu dla siebie-bez dzieci, bez męża. Kumulowanie złych emocji w sobie, do niczego dobrego nie doprowadzi.

Jesteśmy tylko ludźmi. Mamy prawo być zmęczone, popełniać błędy.

Trzeba tylko to zaakceptować 🙂

Życzę Ci samych łatwych wyborów i decyzji podjętych zgodnie z głosem TWOJEGO serca 🙂

Comments

comments


Comments are closed.