A Ty-dziecku odmówisz ?

A Ty-dziecku odmówisz ?

photographing-children-735226_1920

Pewnego dnia w TV usłyszałam reklamę słodyczy, która kończyła się mniej więcej pytaniem: „Dziecku odmówisz?”. Według mnie to chwyt poniżej pasa. Dla mnie jako dla matki.

Bo jak wiemy w reklamie o to chodzi-by grać na emocjach i firmy sporo płacą za wymyślenie takiego hasła, byle tylko zwiekszyć sprzedaż.

Ale jaki ma to wpływ na nas, na nasze decyzje?

Jak wiemy dziecko potrzebuje poczucia wolności, dobrze jak ma swoje zdanie, potrafi zadbać o swoje potrzeby. Nasze pociechy do prawidłowego rozwoju potrzebują zasad, wymagań im stawianych, muszą mieć wprowadzane granice. Jakże mylne jest takie przekonanie, że by dziecko było szczęśliwe trzeba mu na wszystko pozwalać. Czasami rodzice mówią „Co tam-ja nie miałem tego w dzieciństwie, to niech maluch ma”. Ale czy przez to nie zaspokajamy swoich potrzeb, swoich „braków” z dzieciństwa?

Dzieci potrzebują, byśmy czasami powiedzieli stanowczo NIE.

Wbrew pozorom daje im to poczucie bezpieczeństwa, ponieważ okazuje się, że jest ktoś silniejszy od niego, kto nie uległ jego żądaniom, który w chwili niebezpieczeństwa obroni go. Dziecko  nie może być przekonane, że liczy się tylko jego zdanie. Jako ludzie jesteśmy przystosowani do życia w grupie, dlatego dziecko musi wiedzieć, że trzeba liczyć się ze zdaniem innych. Życie to sztuka kompromisów. Maluch musi wiedzieć, że napotka wiele przeszkód, z którymi będzie musiał poradzić sobie sam.

To, że nie potrafimy dziecku odmówić, świadczy tylko o naszej słabości.

Jeżeli przyzwyczaimy dziecko do tego, że czasami mamy inne zdanie niż ono i powiemy NIE-nauczymy go asertywności, jako dorosły będzie umiał innym odmówić, powiedzieć „nie”. Dzięki temu nauczy się, że może mieć swoje zdanie, nie będzie ulegał innym, nie będzie tak bardzo podatny na wpływ innych.

Jeśli w sklepie dziecko rzuci się na podłogę, zacznie krzyczeć, bo nie kupiłaś zabawki czy kolejnego batonika-nie przejmuj się  innymi, tym, że powiedzą „Co za matka? Dziecko ryczy a ona nie zwraca uwagi”.

Tylko Ty wiesz co w danej chwili dzieję się w Twoim sercu (przecież żadna matka nie chciałabym słyszeć płaczu swojego dziecka !).

Czujesz, że mogłabyś wybuchnąć na młodzieńca, sprać mu tyłek i wyprowadzić ze sklepu. Ale tego nie robisz-jesteś MATKĄ i właśnie WYCHOWUJESZ swoje dziecko. Postępujesz tak a nie inaczej, bo chcesz dla niego jak najlepiej. I chociaż dziecko uważa, że jesteś w tym momencie najgorsza na świecie, że jesteś zołzą, że Cię nie kocha-Ty wiesz, że takie zachowanie, twoja asertywność zaowocuje w przyszłości.

Za kilkanaście lat okaże się, że „wypuszczasz z gniazda” swoją latorośl, która jest przygotowana do życia z innymi.

Potrafi kochać, szanuje drugą osobę i gdy trzeba potrafi powiedzieć NIE !

Wytrwałości Ci życzę ! 🙂

Comments

comments


Comments are closed.