Browsed by
Miesiąc: Maj 2016

Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka !!

Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka !!

money-in-hand-1207855_1920

Ryzyko istnieje w każdym biznesie. Bez względu na to, czy prowadzisz warzywniak, czy jesteś szefem dużej firmy. Różni się tylko skalą, tak jak możliwości zarobków 🙂 Jeśli masz tego świadomość, to bardzo dobrze. Być może pozwoli Ci to na oszacowanie stopnia niepowodzenia i dzięki temu obmyślisz rozwiązania w razie jakby coś poszło nie  tak, jak się spodziewałaś i nie zostaniesz z przysłowiową „ręką w nocniku”. Jeżeli decydujesz się na jakiś projekt, dobrze byłoby zapytać kogoś, kto się na tym zna. Ważne, by nie ulokować wszystkich dostępnych środków w rozwój jednego produktu. Gdy coś się stanie złego, zostajemy z niczym. Dlatego należy zastosować tzw. dywersyfikację. Pozwoli to na rozłożenie  ryzyka. Jest to też dobre rozwiązanie dla znalezienia dochodu z różnych źródeł.

Życie jest ciągłą sztuką wyborów. Niektórych przed działaniem ogranicza strach przed możliwością poniesienia porażki, utraty ulokowanych pieniędzy. Prawdą jest, że siedząc z założonymi rękoma, nic nie ryzykujemy, ale też nic nie zyskamy.

Jeśli chcemy poprawić komfort naszego życia, chcemy czegoś więcej-nie bójmy się nowego. Przecież wychodząc na ulicę też ryzykujemy, bo może się nam coś stać. I co-zostajemy w domu? Oczywiście, że nie. By normalnie funkcjonować musimy opuścić 4 ściany, trzeba wyjść do sklepu, na pocztę, do banku, po prostu do ludzi.

Tak samo potraktuj swój biznes. By móc się rozwijać, musisz ryzykować. Chciałoby się rzec: „Kto nie ryzykuje, szampana nie pije”. Najfajniejsze jest to, że w internecie jest sporo ciekawych programów, które nie wymagają żadnego wkładu pieniędzy. Jeśli więc twierdzisz, że nie możesz zacząć, bo nie masz kasy na start-gadasz bzdury! Oczywiście nie będziesz miała nie wiadomo jakich zysków od razu, ale powolutku pieniądze zaczną kapać na konto. I pomyśl sobie, co by było gdybyś zdecydowała się na kilka takich programów…

Bo przecież wody wpływające do morza, też maja swój niepozorny początek. Malutki strumyczek, gdzieś w górach może być początkiem czegoś naprawdę wielkiego.

Więc może najwyższy czas na to, by odważyć się i odkręcić kurki w swoich strumykach? 🙂

Bądź grzeczny !!

Bądź grzeczny !!

child-594519_1920

Każda mama chce mieć grzeczne dziecko. Ale co to dla nas oznacza? Czy dziecko ma być posłuszne rodzicom, ustępujące wszystkim wkoło? Czy to dzieci, które nie sprawiają nam kłopotu-same bawią się w pokoju,  od których nie usłyszymy „Mamo, pobaw się ze mną”, bo cenią nasz spokój?

Czy to nas do siebie zbliży? Czy grzeczne dziecko to takie, które bez sprzeciwu założy sukienkę, którą mu wręczysz i nie będzie narzekać, że rajstopki ją uwierają? Czego oczekujemy od dziecka? Że będzie postępowało tak, jak my tego chcemy, będzie na nasze zawołanie? Tyle się mówi o tym, że dziecko też ma prawo głosu, że należy cenić jego osobowość a cały czas słyszy od nas „bądź grzeczny”, „jak się zachowujesz”, „popatrz Jaś jest taki grzeczny, a Ty”. Kładziemy dziecku do głowy, że nie dość, że jesteśmy niezadowoleni, bo jest niegrzeczny, to jeszcze jest gorszy od kolegi! Wiele dzieci chce być postrzegane jako grzeczne, bo przez to chcą zdobyć miłość kochanych rodziców, chcą czuć się akceptowane.

Czy dorastanie, rozwój to nie jest zdobywanie, poznawanie świata? A jak dziecko ma go poznać, jeśli nie za pomocą zmysłów? Musi dotknąć, powąchać, usłyszeć…

Czy grzeczne dziecko to takie, które wyrecytuje wierszyk przy gościach, zachowa się jak wytresowany piesek? Chyba wolimy, by nasze dziecko miało własne zdanie, które wszyscy będą szanowali. Przecież chcemy, by jako dorosłe było asertywne, umiało zadbać o swoje potrzeby, pragnienia. Więc  nie podcinajmy im skrzydeł od małego, „bo tak wypada”. Cenimy u dzieci, że są kreatywne, twórcze, więc nie zabraniajmy im tego na co dzień. Synek jest niegrzeczny, bo mama założyła mu czyściutkie spodnie, a na spacerku było tyle kałuż i dzieciak oczywiście nie mógł omijać ich szerokim łukiem 🙂 Matko-ciuchy się wypierze, a radość ze skakania  jest nie do opisania.

Dla mnie grzeczny oznacza, że dziecko potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji. Myślę, że wiele prawdy jest w stwierdzeniu, ze dziecko robi źle, gdy jest mu źle. I to bardzo często my, rodzice, stwarzamy takie sytuacje, nie zwracając uwagi na potrzeby dziecka. Dziecko ma prawo popełniać błędy, bo jest na początku drogi zwanej wychowaniem, życiem. To my, rodzice mając większy bagaż doświadczeń, powinniśmy lepiej znać swoje dzieci. Oczywiście potrzebują one mieć jasno ustalone granice, których nie powinno się przekraczać. Rodzicu-to Ty ustalasz zasady, ale też na Twoich barkach spoczywa ciężar ich dotrzymywania. Bez względu na Twój humor, nastrój, zmęczenie. Pewne zachowania mają dziecku wejść w nawyk, a to nie zawsze szybko przychodzi. Jeśli będziesz mówił sąsiadom „dzień dobry”, Twoje dziecko tez zacznie. Przecież bierze przykład od najlepszych-czyli od Was.

Nie dążmy do tego, by dzieci były nam całkowicie podporządkowane. Nie wróży to nic dobrego. Takie osoby nie radzą sobie w późniejszym życiu. Często to osoby zagubione, o bardzo niskim poczuciu własnej wartości.

Pamiętajmy, że to my, rodzice, pokazujemy dziecku świat, najważniejsze by prócz miłości okazywać mu szacunek, zrozumienie.

Strach przed działaniem

Strach przed działaniem

door-672999_1920

Chcesz coś zmienić w swoim życiu. Przyglądasz się innym, chciałabyś tak jak oni.  Ale za chwilę myślisz, że nie-Tobie się nie uda. Więc nie robisz nic.

Kupujesz szkolenia, bierzesz udział w webinarach. Ktoś poleci Ci nową książkę-„Ok, kupuję”. Co z tego, że nawet do niej nie zajrzysz. Dołożysz do sterty na półce.

Na szkoleniach mówią, jak to można mieć super efekty, patrzysz na ludzi, którzy odnieśli sukces i poza zazdrością nie robisz nic… Dostajesz skrypt z ćwiczeniami. Oczywiście ich nie wykonasz-bo po co? „Eeee nie ma sensu tego robić, bo pewnie żadnych skutków to nie przyniesie”

Halo! Ogarnij się ! Innym się udało, więc i Tobie może! Skoro decydujesz się na jakieś szkolenie, płacisz niemałą kasę, to jaki ma sens, że przesiedzisz tam 2 dni i nic z tego nie wyniesiesz dla siebie? No tak, ale przecież Ty wiesz lepiej…

Marnujesz swój czas, innych czas i jeszcze za to płacisz. By zmieniło się cokolwiek w Twoim życiu, musisz zmienić swoje myślenie. Najpierw określ czego Ty wogóle chcesz? Chcesz działać? Czujesz to? Czy raczej robisz tak bo inni tak robią, bo taka tendencja? Jesteś gotowa na sukces?

Wszystko jest do wykonania, ale musisz dać coś od siebie. Potrzeba Twojej pracowitości, samozaparcia i wiary w to, że wszystko jest możliwe. Musisz być odważna. By wyjść z cienia, by stawić czoło nowym wyzwaniom.

Boisz się?

I bardzo dobrze. To znak, że wychodzisz ze swojej strefy komfortu. Jest to konieczne do tego, by coś się zmieniło w Twoim życiu.

Nie pozwól, by dotychczasowe schematy ograniczały Ci możliwości przeżywania wspaniałych przygód, osiągania lepszego jutra. Strach jest tym, co trzyma Cię w miejscu i nie pozwala iść dalej. Boisz się niepowodzenia. „Co inni powiedzą? Będą się śmiali, jak mi nie wyjdzie”. Miej to głęboko. Nie kieruj się tym co inni myślą. Najłatwiej jest krytykować innych, a nic nie robić. Siedzieć w bagnie cały czas i nie wychylać się za bardzo, bo przecież tak wygodniej.

Oglądanie TV i daremne przeglądanie fb godzinami, nic nowego nie przyniesie. Do zmian potrzeba działania. Wykorzystaj swój potencjał. Stać Cię na wiele, ale Ty sama musisz w to uwierzyć. Jeśli w życiu pojawia się jakaś niepewność-to naturalne. Tak już jest. Ale najważniejsze, to mieć odwagę ją pokonać. Bądź zdeterminowana, by wykonać swój plan. Na pewno wypracujesz go konsekwencją i systematycznością.

Czy pod koniec życie będziesz dumna z siebie, z tego co miałaś? Czy raczej powiesz „Cholerka, żałuję, że nie spróbowałam. Mogłam zaryzykować, a może moje życie byłoby o wiele lepsze, ciekawsze, inaczej by się potoczyło?”.

Nie wiesz ile czasu Ci jeszcze zostało, więc lepiej zacznij działać już DZIŚ ! 🙂

Totalna porażka !?

Totalna porażka !?

road-sign-1274312_1920 (1)

Zasługuje na miano naszej najlepszej przyjaciółki, a tak bardzo jest przez nas niedoceniana. To dzięki niej dowiadujemy się czegoś nowego, powinniśmy czerpać z niej to co najlepsze. Wskazuje nam co należy poprawić, jak wykonać coś lepiej.

Taaddamm!!-poznajcie PORAŻKĘ 🙂

Niestety od małego mamy wkładane do głowy, że porażki są bleeee, że za popełnione błędy trzeba będzie zapłacić, że musimy dążyć do tego, by być perfekcjonistami, by popełniać ich jak najmniej.

Ile razy doznałaś porażki? Jest ona twoją dobrą znajomą czy raczej złem od którego uciekasz i nigdy nie chciałabyś jej spotkać na swej drodze?

Porażka wbrew pozorom wnosi wiele dobrego do naszego życia.

Ile razy nie udało Ci się ciasto, na które tak wyczekiwałaś?Zakalec? I co z tego-chyba nie zrezygnowałaś ze swych poczynań kulinarnych przez to 🙂

Dziecko uczące się jeździć na rowerze bez dodatkowych kółek- ile razy się przewróci? Czasami te upadki są bardzo bolesne, okupione siniakami, otarciami. To też jakaś jego porażka. Nie udało się, nie wyszło. Ale nie poddaje się i próbuje dalej, aż w końcu osiągnie cel. A ile razy upadnie-tego nikt nie zliczy. Powinniśmy brać z nich przykład.

Nikt nie lubi przegrywać. Ale żeby dojść do celu, często trzeba przejść przez wyboistą drogę. Jedni zakończą podróż po pierwszym potknięciu, stwierdzą, że to nie dla nich, że się nie opłaca, bo myślą, że więcej szkody niż dobrego to przyniesie. Inni podniosą się i pójdą dalej. Do celu. I tylko oni go osiągną. To są ludzie sukcesu. W swych porażkach widzą lekcję dla siebie. Zauważą co poszło nie tak, co należy poprawić. Dlatego porażkę należy uznać za sojusznika, dzięki któremu możemy osiągnąć to, co chcemy.

Wiemy jakie błędy popełniliśmy i co trzeba zmienić, by ich nie powtórzyć. Oczywiście błędów nie popełnia ten, który nic nie robi.

Najważniejsze, by się nie poddawać. Nie rezygnować. Trzeba być wytrwałym i działać pomimo niepowodzeń. Nieważne, że upadasz-ważne, że się podnosisz.

Tak więc niech porażka stanie się dla ciebie wyzwaniem, które wskaże ci drogę do sukcesu i będzie okazją do nauczenia się czegoś nowego. Myślę, że doskonale pasują tu słowa Thomasa Edisona (tego od żarówki 🙂 )

„Nie poniosłem porażki 10000 razy.

Nie poniosłem jej ani razu.

Udało mi się po prostu odkryć 10000 nie działających sposobów.”

I tego się trzymajmy ! 🙂

Jesteś szczęśliwa?

Jesteś szczęśliwa?

szczęscie

Czym jest dla Ciebie szczęście?

Czy masz wogóle odwagę, by być szczęśliwa?

Dla jednych to kupienie sobie ciucha, dla innych to zdrowie najbliższych.

Ale co to oznacza dla Ciebie?

Każdy z nas dąży do tego stanu, każdy za nim goni.

Ja jestem szczęśliwa. Mam wspaniałą rodzinę i jestem w miejscu,      w którym chciałam być. Sama sobie szefem- to ja wyznaczam czas pracy, decyduję, kiedy zrobić przerwę na kawkę. Wiele osób twierdzi, że pieniądze szczęścia nie dają. Bzdura!

Pozwalają nam na spełnianie drobnych zachcianek, które tak bardzo poprawiają nam samopoczucie.

Dobrze wiesz, jak to jest iść do sklepu i wyjść z parą pięknych szpilek a nie tylko wejść i przymierzyć- bo Cię nie stać na nie.

Pamiętaj mamo, że to w jakim miejscu teraz się znajdujesz, zależy tylko od tej babeczki, której odbicie widzisz codziennie w lustrze.

Ty tez masz prawo być szczęśliwa!

Nie porównuj się do tej, czy do tamtej. Weź sprawy w swoje ręce  i działaj !

Spędzanie kilku godzin przed telewizorem, albo bezsensowne przeglądanie facebooka raczej nie wniesie pozytywnych zmian.

Wcale nie musisz być mega wdzięczna za to co masz-możesz żądać od życia więcej. Nie ograniczaj swych marzeń. Musisz wyzwolić się ze stereotypów, że „ciesz się tym co masz i nie chciej więcej”. Pozwól sobie na to, by iść za marzeniami. Przecież „marzenia się  nie spełniają-marzenia się spełnia”. To tylko zależy od Ciebie.

Według mnie szczęśliwa kobieta to ta, która pracuje jak chce, sama ustala sobie reguły, ma możliwości i chęci rozwoju, wie czego chce. Jest to kobieta niezależna. Ja też do tego dążę i mam nadzieję jestem na właściwej drodze 🙂

Stać mnie na to, by zabrać dzieci 2 razy w roku na wakacje. Moja praca pozwala mi na to, że każde popołudnie spędzamy razem. Mogę odprowadzić dzieci do szkoły i odebrać je. Nie muszą spędzać pół dnia w świetlicy. Mogę pozwolić sobie na to, że kiedy nam się zachce, wsiadamy w auto i jedziemy do kina albo na lody. Jestem za to wdzięczna. Mojemu mężowi, że pokazał mi tą drogę i sobie, że uwierzyłam, że to możliwe i nie bałam się zaryzykować.

Mamo, Ty też tak możesz !

Szczęście jest sprawą indywidualną i dla każdego może oznaczać coś innego.

Tak więc bądź szczęśliwa! To się opłaca 🙂 Udowodniono, że takie osoby żyją dłużej, rzadziej chorują, z reguły więcej zarabiają i realizują się z powodzeniem we wszystkich dziedzinach życia.

Szczęśliwa osoba jest bardziej lubiana, przyciąga innych.

Niech problemy, które napotykasz, będą dla Ciebie wyzwaniem a nie przeszkodą, która utrudnia Ci dalsze działanie.

„Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie”.

Jestem szczęśliwa, bo nie muszę czekać na piątek, by cieszyć się chwilą wolnego. Ale to nie spadło mi z nieba!

Zdałam sobie sprawę z tego, że praca na etacie niekoniecznie jest dla mnie, że chcę coś zmienić, nie chcę by życie uciekało mi przez palce- chcę czegoś więcej, bo zasługuję na więcej !

Zaczęłam działać. Osiągnęłam to wszystko dzięki mojej konsekwencji, wytrwałości i systematyczności, bo przecież „tylko głupcy oczekują innych rezultatów, robiąc wciąż te same rzeczy” 🙂

Więc co Ty zrobisz dziś, by sięgnąć po swoje szczęście? 🙂